Najnowszy Komentarz - LEKKIE PRZEMEBLOWANIE

W ostatni piątek postanowiliśmy zmodyfikować skład naszego portfela. Po zrealizowaniu piątkowych zleceń będzie prezentował się następująco: SHORT: 40%, ZŁOTO: 30%, OBLIGACJE: 30%. Oczywiście w... Czytaj całość

Komitet Inwestycyjny
15 marzec 2021
DOPASOWANIE

Po ubiegłotygodniowej realizacji zleceń, skład nasz portfel przedstawia się następująco: GENERALI: UFK reprezentujące WIG20 (20%); UFK reprezentujące indeksy małych i średnich spółek (20%); UFK surowcowe (10%) oraz UFK pieniężne (50%). VIENNA i AXA: UFK reprezentujące indeksy małych i średnich spółek (30%); UFK reprezentujące WIG20 (20%) oraz UFK pieniężne (50%).
Ostatnimi zleceniami zmniejszyliśmy nasze zaangażowanie w fundusze akcyjne do 50 procent wartości portfela. Poniżej postaram się wyjaśnić przyczyny takiego ruchu oraz pokazać plany na kolejne działania, w zależności od rozwoju sytuacji na rynku giełdowym.

W załączniku numer 1 prezentujemy przebieg notowań dziennych WIGu20. Proszę zwrócić uwagę, że praktycznie od początku grudnia przebywamy w dość szerokim kanale bocznym, umiejscowionym pomiędzy dwiema żółtymi liniami. Wyjątkiem było tylko kilka sesji z początku stycznia. Dolna linia znajduje się na poziomie 1880, a górna na poziomie 2020. Zielone strzałki pokazują miejsca naszych zakupów, natomiast strzałki czerwone to daty realizacji naszych ostatnich zleceń sprzedaży, odpowiednio dla „starych” polis i dla pozostałych. Tym razem lepsze ceny transakcyjne miała większość naszych klientów, czyli posiadacze „nowych” polis Generali oraz posiadacze polis AXA i Vienna Life.
W pokazanym kanale bocznym przebywamy ponad trzy miesiące. Tak relatywnie długi okres powinien skutkować silnym ruchem w kierunku pokonanej linii oporu lub wsparcia. Uznaliśmy, że prawdopodobieństwo ruchu na północ lub ruchu na południe jest obecnie zbliżone, a więc zdecydowaliśmy się na ograniczenie ryzyka na wypadek pesymistycznego scenariusza, czyli wyjścia z kanału dołem. W przypadku scenariusza pozytywnego, potencjalnie silny ruch do góry nie będzie przeszkodą w podjęciu decyzji o powrocie do pełnego zaangażowania w UFK akcyjne.
Zgodnie z tym, o czym pisaliśmy w poprzednich komentarzach nadal pozostajemy optymistami, jeżeli chodzi o długoterminowe spojrzenie na rynek, jednak w obliczu przeciągającej się „stójki” uznaliśmy, że aby można było mówić o dopasowaniu się do sytuacji rynkowej, właściwszym będzie wyczekiwanie na rozwój zdarzeń nie z pełnym zaangażowaniem tylko po jednej stronie rynku.
Kolejnym powodem do długoterminowego optymizmu jest obraz rynku zamieszczony w załączniku numer 2. W tym przypadku mamy WIG20 w ujęciu miesięcznym.

Mamy tu nadal aktywny sygnał kupna zaznaczony zieloną strzałką na wskaźniku MACD. Ostatnia korekta płaska nie zaburzyła kierunku przebiegu tego wskaźnika, co należy interpretować jak najbardziej pozytywnie. Poza tym pomimo kanału bocznego przebywamy powyżej średniej 350-sesyjnej(pomarańczowa), która stanowiła skuteczny opór w miesiącach letnich. Z tego obrazu możemy wnosić, że wzrost rynku jest jednak bardziej prawdopodobnym scenariuszem, a pierwsze problemy mogą się pojawić dopiero w okolicy 2100, po pokonaniu których celem powinien być poziom 2370.
Gdybyśmy mieli się zakładać, to powyższy scenariusz byłby tym bazowym, co oznacza, że jeżeli dojdzie do wyjścia z obecnego kanału bocznego górą, będziemy wracali do pełnego zaangażowania.
Mając od kilku dni połowę „akcji” i połowę „gotówki” analizowaliśmy różne rynki, które są reprezentowane przez UFK dostępne na naszych platformach. Nie wdając się w dłuższe opisy naszych spostrzeżeń, na dziś najbliżej nam nadal do rynku polskiego i do rynku surowcowego. W załączniku numer 3 prezentujemy procentowe zmiany indeksu WIG (niebieski) na tle indeksu emerging markets (brązowy). Okazuje się, że w ostatnim kwartale indeks szerokiego rynku (WIG), a więc uwzględniający duże, średnie i małe spółki był po prostu lepszy i właśnie mniej więcej od listopada nadrabiamy stracony dystans z poprzednich okresów.

Patrząc trochę szerzej i nie tylko na wykresy, należałoby wspomnieć co aktualnie jest „na tapecie”. Z reguły jest tak, że analitycy „grzeją” jakiś temat przewodni, tłumacząc tym samym zachowania rynków. Otóż w ostatnich tygodniach na pierwszy plan wysunęły się rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich, które dość dynamicznie zaczęły rosnąć. Dla przypomnienia, wzrost rentowności obligacji, to spadek ich cen, co zresztą dotkliwie odczuły ostatnio fundusze obligacyjne, tracąc na wartości. Założenie pesymistów jest następujące: skoro rośnie inflacja i rosną też rentowności to być może niedługo amerykański FED zacznie zaostrzać politykę monetarną, a więc docelowo może podnieść stopę procentową, a to będzie miało negatywny wpływ na rynek akcyjny. Optymiści z kolei podkreślają, że wzrost rentowności i spadek cen obligacji świadczy o poprawie kondycji gospodarki, a FED w swoich raportach nadal podkreśla, że do zmiany nastawienia nadal jest daleko. Tak, czy inaczej ostatnie dotkliwe korekty na rynkach zagranicznych tłumaczone były wzrostem rentowności obligacji. Od połowy lutego do początków marca S&P500 spadł o około -6%; natomiast indeks rynku chińskiego zaliczył korektę w wysokości -16,5%.
Drugim tematem, o którym warto wspomnieć jest podpisany przez prezydenta Bidena , pakiet fiskalny, który opiewa na rekordową wartość prawie 2 bilionów dolarów. Jak wyliczyli analitycy, około 160 milionów dorosłych Amerykanów otrzyma średnio po 1400 dolarów na głowę. Z innych analiz szacuje się, że około 150 miliardów trafi na amerykańską giełdę. Niewątpliwie są to bardzo korzystne czynniki giełdowe, jednak jak zwykle trudno jest oszacować jak dużo optymizmu jest już zawartego w obecnych wycenach i jakim jeszcze dysponujemy potencjałem wzrostu w przyszłości.
Reasumując. Nasza obecna pozycja wynika z dopasowania się do bieżącej oceny rynku. Nadal jednak pozostajemy optymistami w dłuższym horyzoncie, co tym samym skłoni nas do szybkiej reakcji w przypadku pozytywnego scenariusza. W przypadku negatywnego rozwoju zdarzeń również, jak zwykle, przyznamy rację rynkowi i po prostu się do niego dopasujemy.

"Do przerwy 0:1"

Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku, bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.