Najnowszy Komentarz - 10 GŁOSÓW ZA KOREKTĄ

Ostatni komentarz pisaliśmy dokładnie 10 czerwca. Skupiliśmy się wówczas na zasadach, jakimi kierujemy się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Opisaliśmy nasze działania w ostatnich emocjonujących... Czytaj całość

Komitet Inwestycyjny
16 Kwiecień 2020
POWOLI DO PRZODU

W poprzednim komentarzu, sprzed dwóch tygodni uzasadnialiśmy nasze pierwsze zakupy UFK akcyjnych:

„Tak jak wspomnieliśmy dzisiejsze wyceny giełdowe zakładają przerwę w gospodarce co najmniej do jesieni. Co jednak się stanie na rynkach, gdy pojawią się pierwsze sygnały, że pandemia ustępuje ?
Wolny kapitał spekulacyjny, którego dziś jest w nadmiarze i brak gorącej podaży (kapitał zaparkowany w gotówce), tworzą swego rodzaju suche potencjalne ognisko, które zostanie rozpalone jedną iskrą optymizmu, powodując dynamiczne pionowe wzrosty. Kiedy to nastąpi ? Niestety, tego nie wiemy, ale jesteśmy przekonani, że już w wyniku pogłosek o powrocie do normalności giełdy wykonają gwałtowny marsz na północ. Dzisiejsze wyceny są na obecnych poziomach jedynie w wyniku strachu, ale kto będzie sprzedawał po tych cenach, jak strach ustąpi ?
Biorąc powyższe pod uwagę oraz fakt, ze dysponujemy instrumentami, które charakteryzują się pewną inercją w procesie od podjęcia decyzji do jej realizacji, zdecydowaliśmy się na pierwsze zakupy UFK akcyjnych. „

Składając zlecenia zakupu w dniu 30 marca kupowaliśmy kilka UFK akcyjnych, między innymi UFK reprezentujący polski rynek kapitałowy. Prawdę powiedziawszy zakładaliśmy, że rynki pomęczą się trochę na ówczesnych poziomach. Okazało się jednak, że do wzrostu wystarczył już brak nowych, gorszych informacji dotyczących koronawirusa. Nadmiar gotówki, szukającej bezpieczeństwa i brak gorącej podaży wystarczyły do kolejnej, kilkudniowej fali wzrostowej, w której udało nam się uczestniczyć. W załączniku numer 1 prezentujemy przebieg wykresu indeksu WIG20, na którym zaznaczyliśmy zielonymi i czerwonymi strzałkami  miejsca naszych ostatnich transakcji kupna i sprzedaży. Czerwona pozioma linia to połowa zniesienia głównej fali spadkowej. Czerwony prostokąt to zaznaczona luka. Uznaliśmy, że luka i pięćdziesięcioprocentowe zniesienie stanowią silny opór i stąd pomysł na sprzedaż w tych rejonach.

W załączniku numer 2 prezentujemy przebieg wykresu amerykańskiego indeksu S&P500, gdzie również i w tym przypadku braliśmy udział w ostatniej falce wzrostowej. Strzałki to miejsca kupna i sprzedaży UFK reprezentującego ten indeks.

Jak Państwo zauważyliście, zgodnie z naszymi założeniami, nie szukaliśmy dołka i dokonaliśmy zakupu dopiero na korekcie, po pierwszym wzroście rynku. Z góry założyliśmy, że w scenariuszu wzrostowym będziemy sprzedawali w momencie zbliżania się do brązowej średniej 350-sesyjnej.

Według naszej oceny jest to średnia, która najlepiej oddziela rynek hossy i bessy. Najczęściej używaną średnią jest średnia 200-sesyjna, o której najczęściej piszą analitycy, jednak my preferujemy wspomnianą 350. Zresztą, proszę zauważyć jej skuteczność na przykładzie ostatnich 18 miesięcy. Żółte elipsy to miejsca, w których średnia stanowiła barierę przed głębszymi spadkami. Dwie czerwone elipsy to miejsca gdzie po przełamaniu średniej następowała kontynuacja spadków. Zielona elipsa to miejsce, które dało początek kontynuacji wzrostów. Dziś jesteśmy prawie dwa miesiące po załamaniu rynków i  miesiąc po silnym odreagowaniu. Doszliśmy jednak w pobliże wspomnianej średniej i podobnie jak na polskim rynku, do połowy zniesienia fali spadkowej. Stąd nasza decyzja o powrocie do funduszu pieniężnego. Dziś bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest spadek, po którym postaramy się ponownie poszukać okazji do zakupów. Nie można jednak wykluczyć pokonania średniej i powrotu do hossy. Wtedy będziemy musieli zachować się inaczej.

Na giełdzie nie można niczego wykluczyć i trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz. Najgorsze co można zrobić, to stwierdzić, że to ja mam rację, a nie rynek. Dziś szybki powrót do hossy wydaje się niemożliwy, bo epidemia, bo kryzys w gospodarce, bo bezrobocie, bo wszystkie inne plagi…..

Na logikę my też obecnie nie preferujemy scenariusza hossy, ale nie można go wykluczyć, bo wspomniane wyżej plagi są prawdziwe, ale o wzrostach lub spadkach decyduje jedynie przewaga kapitału, bądź niechcianych akcji przy konkretnych poziomach cenowych.

Proszę pamiętać, że kapitału, który chciałby kupić akcje chociażby przy poziomach z połowy marca jest cała masa. Jeżeli to się uda, to znaczy, że będzie spadało dalej, ale jeżeli rynek spadnie niewiele i zacznie rosnąć, będzie to oznaczało, że kolejna fala wzrostowa może być dłuższa i spokojniejsza, bo będzie zabezpieczona od dołu kapitałem, który się boi, który czeka na okazje i który będzie stanowił poduszkę bezpieczeństwa.

Czy zastanawiali się Państwo gdzie dziś można zainwestować nadmiar gotówki ? Zdajemy sobie sprawę, ze dużo ludzi może mieć dziś inny problem, problem braku gotówki, ale myśląc o większych wolnych kapitałach i pamiętając o zerowych lub nawet ujemnych stopach procentowych, odpowiedź nie jest oczywista.

Na bezpiecznych inwestycjach się nie zarabia, na obligacjach jest równie duże ryzyko co na akcjach, a jednak akcje dają większe możliwości, na nieruchomościach może być trudno o zarobki w najbliższym czasie, więc może jednak przecenione giełdy są ciekawe. No nie, dziś za duże ryzyko, za duży strach. Owszem, dziś tak się wydaje, ale wystarczy spojrzeć na ostatnią falę wzrostową na giełdach, falę z niczego nie popartą żadnymi logicznymi argumentami. Falę, na której potencjalnie można było dużo zarobić. To przemawia do wyobraźni i w bardziej sprzyjających okolicznościach po prostu się powtórzy, chociażby z powodu dużej ilości wolnego kapitału.

Nasze podejście do inwestycji zawsze nacechowane jest dużą dozą ostrożności, kontrolą zmienności i relacji potencjalnego zysku do ryzyka. Stąd w ostatnich zakupach wykorzystaliśmy jedynie 30 procent naszego portfela. Oczywiście po udanej transakcji zawsze żałujemy, że można było „grubiej”, tym bardziej jak popatrzymy na zrealizowane zyski wyrażone w procentach na poszczególnych UFK, na przykładzie Generali Omniprofit Premium (cena sprzedaży vs cena kupna i osiągnięty zysk w procentach):

UFK Generali -JPMorgan US Select Equity: 928,02 vs 817,89 = +13,5%

UFK Generali – Franklin Natural Resources: 3,4 vs 3,05 = +11,5%

UFK Generali – Franklin India: 102,21 vs 93,94 = +8,8%

UFK Generali Fidelity European Smaller Comp: 122,67 vs 111,31 = +10,2%

UFK Generali Skarbiec Akcja: 217,41 vs 204,19 = +6,5%

Przy odpowiednich warunkach rynkowych przyjdzie czas również na zaangażowanie  większej części portfela w funduszach akcyjnych. Dziś musimy się skupić na spokojnym i systematycznym powrotem w kierunku szczytu wartości naszego portfela. Jeszcze trochę zostało do odrobienia, ale nie jest to bynajmniej niemożliwe. W załączniku numer 3 prezentujemy przebieg naszego portfela na przykładzie Generali Omniprofit Premium ze składką jednorazową, za ostatnie pół roku. Lutowe spadki nie wyglądają najlepiej, chociaż w porównaniu ze spadkami na giełdach nie były wcale duże. Proszę jednak zwrócić uwagę, że w ostatnim miesiącu zarobiliśmy ponad 3%, a do szczytu brakuje jeszcze jednej dobrze rozegranej falki wzrostowej…..

"Do przerwy 0:1"

Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku, bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.