- Oferta
Tak jest po prostu fair.
- O nas
Kim jesteśmy, jak działamy?
- Ludzie z "Betonu"
Porozmawiajmy o...
- Przebieg Inwestycji
Wskaźniki inwestycji
- Komentarze
Aktualny skład portfela UFK
- Kariera
Rozpocznijmy współpracę
- Kontakt
Napisz lub zadzwoń
WIĘKSZA ZMIENNOŚĆ, WIĘKSZE RYZYKO
Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię
na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku,
bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.
WIĘKSZA ZMIENNOŚĆ, WIĘKSZE RYZYKO
Od końca lipca czekamy na bezpiecznych pozycjach w portfelu, czyli posiadamy jedynie fundusz pieniężny. Wcześniej w portfelu posiadaliśmy fundusze reprezentujące rynek surowców i fundusze zarabiające na spadkach na polskim WIGu20. W pierwszym przypadku zamykaliśmy pozycję 11 lipca, co zobrazowaliśmy na przykładzie funduszu Franklin Natural Resources (załącznik nr 1 – czerwona strzałka). Jeżeli chodzi o fundusze typu „short” pozycje zamknęliśmy pod koniec lipca. Tak jak Państwu pisaliśmy w poprzednich komentarzach za wyznacznik utrzymania lub zamknięcia pozycji „krótkiej” przyjęliśmy średnią 200-sesyjną na wykresie WIG2 (załącznik nr 2 – zielona średnia). Otwieraliśmy ją po zejściu indeksu poniżej tej średniej na przełomie lutego i marca, natomiast zamknięcie nastąpiło pod koniec lipca, po wyjściu indeksu powyżej tej średniej. Po prostu tak wyznaczyliśmy poziom naszego średnioterminowego stop-lossa.
Z perspektywy czasu okazało się, że zapoczątkowana jeszcze w styczniu fala spadkowa nie rozwinęła się w wystarczający sposób, aby móc z tego ruchu wycisnąć więcej. W zasadzie od lipca nastąpił wzrost zmienności rynku, co zaowocowało dynamicznym odbiciem w górę, przerywanym równie dynamicznym schłodzeniem rynku w połowie sierpnia. Dysponując instrumentami w postaci UFK, które z racji swej konstrukcji nie pozwalają na zbyt szybkie zmiany posiadanych funduszy, trudno nam było dopasować się do tak gwałtownych zmian rynkowego sentymentu.
Pierwsza fala wzrostowa, którą potraktowaliśmy jako odbicie, w odróżnieniu od tych z kwietnia i z maja doprowadziła do przebicia naszej linii obrony, na co zgodnie z założeniami reagowaliśmy. Potem nastąpiło dynamiczne lecz krótkie zejście rynku w okolice 2200 i wreszcie wzrosty zakończone na ostatniej sesji wtorkowej. Diagnoza pochodzenia kapitału w czasie ostatnich wzrostów była w zasadzie jasna – osłabienie dolarowe zachęciło zagranicznych inwestorów do angażowania się na rynkach wschodzących, w tym na rynku polskim. Z jednej strony odrabialiśmy wcześniejsze straty, ale z drugiej jakoś dziwnie się złożyło, że w ostatnich dniach światło dzienne ujrzał projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych i w zasadzie od tego momentu zaczęła być odczuwalna „sprzedaż faktów”. Projekt ustawy o PPK ma oczywiście w długim terminie korzystny wpływ na nasz rynek kapitałowy, ale zanim poznamy szczegóły i zostanie on uruchomiony możemy jeszcze jakiś czas poczekać, a to z kolei może skutecznie ostudzić zapał kupujących.
Analizując przebieg wykresu WIG20, ostatnią falę wzrostową możemy na razie uznać za silne odreagowanie wcześniejszych spadków, które dotarło jedynie do wysokości z początku marca, kiedy to spadki zaczynały nabierać przyspieszenia. Dopóki nie da się jednoznacznie określić czy mamy do czynienia z początkiem średnioterminowego trendu wzrostowego, czy też niebawem będziemy świadkami kontynuacji spadków, dopóty otwieranie nowych pozycji jest po prostu obarczone zbyt dużym ryzykiem.
Jako ciekawostkę sugerujemy rzucić okiem na wykres przedstawiony w załączniku nr 3. Znany analityk Wojciech Białek pokusił się ostatnio o prognozę przebiegu WIG20, bazując na analogiach z przeszłości. Czarny kolor wykresu to WIG20 ostatnio, a niebieski kolor to wcześniejsza i obecna jego prognoza. Skala pionowa to wartości punktowe naszego indeksu, natomiast skala pozioma wyraża liczbę sesji. Ostatnie ponad 250 sesji było zbliżone do jego wcześniejszych prognoz. Jeżeli również w przyszłości jego prognoza byłaby trafna, to w zasadzie do maja przyszłego roku powinniśmy szukać a odpowiedniego momentu do powrotu do pozycji „krótkiej”, a dopiero od wiosny przyszłego roku możemy spodziewać się prawdziwego „Eldorado” na polskim rynku kapitałowym. Traktujemy to oczywiście jako ciekawostkę, jednak zważywszy fakt, że jest to jeden z bardziej cenionych przez na analityków, nie zamierzamy tego bagatelizować.
/f/FRANKLIN NAT.RES. – 20180831.PNG
/f/WIG20-20180831.PNG
/f/wig20 ostatnio i jego projekcja.png