Najnowszy Komentarz - DEFENSYWA

Minęło już półtora miesiąca nowego roku. Trochę się wydarzyło. My też byliśmy aktywni, dokonując trzykrotnie zmian składu portfela. Jesteśmy więc Państwu winni komentarz. Chronologicznie... Czytaj całość

Jacek Gaca dyrektor ds. inwestycji i produktu
27 listopad 2017
ROZTERKI SPEKULANTA

 W ubiegłym tygodniu nie dokonaliśmy zmiany składu naszego portfela i nadal nasze zaangażowanie wynosi 100 % w UFK pieniężnych czyli funduszach bezpiecznych.

Może na pierwszy rzut oka wygląda, że nic nie robimy, ale tu właśnie pojawiają się nasze tytułowe rozterki. Z jednej strony indeks WIG20 utknął pośrodku konsolidacji (2420:2550) i nie ma siły na wybicie, pomimo rekordów za oceanem, a z drugiej ogólnie dobry sentyment nie pozwala na wyjście dołem z tej patowej sytuacji. Wydaje się, że dopiero wyraźne pogorszenie sentymentu mogłoby stać się zalążkiem większej korekty. (załącznik nr1)

Dla odmiany sytuacja na małych spółkach po drastycznej (minus 16%) przecenie od początku marca bieżącego roku, pomimo panującej w powszechnej opinii hossie, wygląda ciekawie. W ostatnim czasie obserwujemy odbicie od kluczowego wsparcia w okolicy 14000 punktów na wykresie sWIG80  (załącznik nr2). Tu pojawiają się jeszcze większe rozterki, ponieważ dostępne UFK na platformach, reprezentujące małe i średnie spółki, są według naszych obserwacji, bardziej skorelowane z mWIG40
(załącznik nr3) a nie z indeksem „maluchów”, który ewentualnie można byłoby rozważyć do rozegrania.

Nie wspomnianych UFK reprezentujących małe i średnie spółki nie zaobserwowaliśmy tak drastycznych spadków od marca tego roku, to też nie ma co liczyć przy odbiciu na imponujące wzrosty.

Jeśli chodzi o fundusze reprezentujące rynki zagraniczne to sytuacja też nie jest klarowna, bo o ile widzimy wzrosty na indeksach, to silny złoty przekłada się niższą wycenę UFK.

 

Reasumując czekamy na bardziej klarowny układ w naszej ocenie sytuacji.

"Do przerwy 0:1"

Do każdej transakcji trzeba się jak najlepiej przygotować i zaplanować strategię na każdy “mecz”.
Ostateczny wynik i tak poznamy po końcowym gwizdku, bo w czasie meczu (roku) wszystko może się zdarzyć.